fbpx
Z pamiętnika Głównego Analityka: Największy wróg Inwestora
Udostępnij:

Z pamiętnika Głównego Analityka: Największy wróg Inwestora

Co powinienem zrobić, aby zostać prawdziwie skutecznym inwestorem na rynku akcji? Czy niezbędne są do tego jakieś wzrodzone umiejętności, które posiadają jedynie nieliczni? Czy może trzeba posiąść jakąś tajemną wiedzę, dzięki której wyniki inwestycyjne będą budziły podziw? Otóż ani jedno ani drugie, a to dlatego, że jedną z dominujących sił na rynkach finansowych są nasze wewnętrzne emocje. Są one tak bardzo uniwersalne, że dotyczą każdego z nas: zarówno inwestora indywidualnego jak i profesjonalnego. 

    Na nic zda się cała wiedza o rynku kapitałowym, o cyklach biznesowych, o tym jak alokować kapitał w zależności od fazy ekspansji gospodarczej, o analizie fundamentalnej i technicznej, jeśli nie będziemy w stanie okiełznać swojej głowy i swojego serca.  No dobrze, ale jakiego rodzaju emocje mamy nauczyć się kontrolować? Jest ich bowiem całkiem sporo. Najczęściej wyróżnia się osiem podstawowych emocji, określanych mianem wrodzonych. Jest to: radość, zaufanie, strach, wstręt, smutek, oczekiwanie, złość i zaskoczenie. A to dopiero początek, ponieważ z nich wynikają kolejne i jest ich na tyle dużo, że można dostać od tego zawrotu głowy.

      Jednak gdy chodzi o pieniądze, szczególnie te zainwestowane na giełdzie, to dominować będą głównie trzy z nich: strach, chciwość, nadzieja. Strach przed stratą, który paraliżuje nasze decyzje do tego stopnia, że odczuwamy lęk przed podjęciem jakiegokolwiek ryzyka. Objawia się on w ten sposób, że podświadomie wynajdujemy przeróżne uzasadnienia, by nie angażować się na rynku. Z kolei chciwość popycha nas do podejmowania nadmiernego ryzyka – starając się maksymalizować swoje zyski godzimy się na podwyższoną zmienność wystawiając na próbę swój system nerwowy. Na końcu pojawia się nadzieja, np. na to, że tymczasowa strata zamieni się niebawem w zysk, a to nierzadko prowadzi do katastrofy. Pamiętajmy, że każda duża strata zaczyna się najpierw od małej straty, której jeśli nie zaakceptujemy poprzez zamknięcie pozycji, to narażamy się na poważne kłopoty. Kiedy strata zrobi się naprawdę wielka, bardzo trudno będzie podjąć jakąkolwiek decyzję, bo każda będzie nam się wydawała niedobra. 

NAJGROŹNIEJSI WROGOWIE, Z KTÓRYMI MUSIMY WALCZYĆ, SĄ W NAS.Miguel Cervantes


     

      Zatem, kiedy już poznaliśmy naszego wroga, zastanówmy się jak mamy z nim postępować. Jak, mimo targających nami emocji, utrzymać względny stan równowagi wewnętrznej? Czy jest to w ogóle wykonalne? Czy warto próbować? Jeśli spojrzymy na samych siebie przez pryzmat naszych reakcji w sytuacjach stresogennych, to prawdopodobnie każdy z nas znajdzie jakiś obszar do poprawy. Kto z nas w nerwowej sytuacji nie użył nigdy emocjonalnego języka niech pierwszy rzuci kamieniem. A cóż dopiero mówić o sytuacjach, w których chodzi pieniądze, o nasze pieniądze. Czy w takim razie walka z emocjami ma jakikolwiek sens? A może jesteśmy na z góry straconej pozycji?

       Gdy uświadomimy sobie, że w tej wewnętrznej walce nie jesteśmy osamotnieni, to od razu robi nam się na sercu jakby nieco lżej. Tak właśnie to wygląda. Nikt z nas nie jest bowiem wolny od tych rozbrajających sił. Zatem jedyne co nam pozostaje, to jakaś próba zapanowania nad tymi żywiołami. Ale jak to zrobić? Czy mam powiedzieć sobie – spokojnie, opanuj się – gdy mój rachunek stopniał właśnie o 30%? Czy raczej zasięgnąć rady kogoś bardziej doświadczonego? Tylko co zrobić, jeżeli nie znajdziemy osoby, która mogłaby nam służyć jakąś radą? Na szczęście istnieje pewne rozwiązanie tych dylematów, ale będzie ono wymagać od nas jednak pewnego wysiłku.

POWSZECHNA TO WADA LUDZI NIE PAMIĘTAĆ O BURZY, GDY MORZE SPOKOJNE.Niccolò Machiavelli

      Zacznijmy zatem od tego, że rynki finansowe są swoistym żywiołem, nad którym nie jesteśmy w stanie samodzielnie zapanować i podobnie jak nie zatrzymamy wiejącego wiatru, tak też nie zatrzymamy spadających lub rosnących cen akcji. A jeśli mamy do czynienia z żywiołem, to nie istnieją tam żadne obiektywne reguły według których moglibyśmy postępować, nie ma też żadnego „kodeksu drogowego” regulującego poruszanie się po tym obszarze. Jedynym prawem mającym wpływ na kształtowanie się cen akcji jest prawo popytu i podaży. Toteż, jeżeli tak sprawy się mają, nie pozostaje nam nic innego, jak samemu stworzyć reguły, którymi będziemy się posługiwać, by móc wykorzystać wznoszące się fale popytu.

      Jednak od czego mamy zacząć? Przecież, kiedy zbliża się moment podjęcia decyzji inwestycyjnej, nagle pojawia się mnóstwo pytań, na które nie znamy odpowiedzi, a my chcielibyśmy mieć choć odrobinę pewności, że nasza ewentualna decyzja jest oparta przynajmniej o jakieś racjonalne przesłanki. Zatem które to założenia (w domyśle: nasze reguły postępowania) powinniśmy uwzględnić przed podjęciem decyzji? Istnieją trzy takie podstawowe filary, które chciałbym zaproponować.

  • Pierwszy podpowiada nam, żeby dokonywać zakupu akcji tylko podczas okresu hossy na giełdzie – nie ma od tego wyjątku. Nie polecam kupowania akcji podczas panującej bessy. Żadnych akcji.
  • Drugi to łagodna polityka pieniężna banków centralnych, która wspiera koniunkturę gospodarczą.
  • Trzeci zaś mówi nam, że powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki na poszukiwaniu spółek, które mogą pochwalić się solidnymi wynikami finansowymi oraz naprawdę innowacyjnymi produktami lub usługami.

Istnieje jeszcze jedna niezwykle ważna zasada: pamiętajmy, że nie każda nasza transakcja przyniesie dodatni wynik. Jeśli uda nam się osiągać zysk w 50% transakcji, to będzie to bardzo przyzwoity rezultat. Lecz podążając dalej tym wytyczonym szlakiem zdobędziemy konieczne i niezbędne doświadczenie, które pozwoli nam na znajdowanie naprawdę świetnych okazji inwestycyjnych. 

SAMA WIEDZA NIE WYSTARCZY, TRZEBA JESZCZE UMIEĆ JĄ STOSOWAĆ.Johann W. Goethe

    Do pełnego szczęścia musimy jednak posiąść jeszcze jedną bardzo przydatną na rynku giełdowym umiejętność. Koniecznie musimy nauczyć się sprzedawać. A tak się jakość dziwnie składa, że najwięcej książek, artykułów, opracowań na tematy inwestycyjne poświęconych jest zakupowi akcji, a bardzo niewiele mówi się o tym kiedy i jak sprzedawać.

 

 

      Każdy kto zetknął się kiedykolwiek z giełdą może z pełną mocą potwierdzić, że o wiele łatwiej przychodzi nam kupowanie niż sprzedawanie. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest całkiem banalna. Kupowanie akcji nierozerwalnie łączy się z nadzieją osiągnięcia zysku, podczas gdy sprzedawanie wiąże się z bólem. I jest to albo ból połączony z przełknięciem gorzkiej pigułki związanej z tym, że sprzedamy za wcześnie i zyski, które moglibyśmy osiągnąć nie popłyną do naszej kieszeni albo ból związany z poczuciem, że żałujemy iż nie pozbyliśmy się akcji dużo wcześniej. Po prostu za wszelką cenę pragniemy pozbyć się naszych akcji idealnie w szczycie notowań, ale niestety, tego szczytu nie jesteśmy w stanie precyzyjnie wyznaczyć. Stąd biorą się miedzy innymi nasze rozterki odnoszące się do momentu sprzedaży. Dla pokrzepienia serc powiem tylko tyle, że najbardziej znani ze swoich osiągnięć inwestorzy zawsze realizowali zyski sprzedając za wcześnie, tzn. przed szczytem notowań.

NAJLEPSZY CZAS NA SPRZEDAŻ AKCJI TO PRAWIE NIGDYPhilip Fisher

 


Źródło: opracowanie własne, dane aktualne na dzień 30.04.2021 r.


AUTOR ARTYKUŁU: Jarosław Kostrzewa

Główny Analityk Rynku Kapitałowego w Prosper Capital Advisors. Doradca Inwestycyjny (lic. nr 73) i Makler Papierów Wartościowych (lic. nr 125). Z rynkiem kapitałowym związany od początku swojej kariery zawodowej, czyli od 1991 roku.

Był jednym z pierwszych pracowników Biura Maklerskiego Banku Zachodniego S.A. we Wrocławiu (obecnie Santander Bank Polska S.A.), które pomagał tworzyć i w którym pracował w latach 1991-1997 na stanowisku Maklera Papierów Wartościowych, upoważnionego do działania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, a także jako Kierownik Zespołu Zleceń, Analityk Papierów Wartościowych i Doradca Inwestycyjny.

W latach 1997-2000 zarządzał funduszami inwestycyjnymi w Forum Zachodnie TFI S.A.. Przez lata publikował teksty o tematyce inwestycyjnej w Gazecie Giełdy Parkiet, w dodatku do GGP Profesjonalny Inwestor oraz w Pulsie Biznesu. 

Prowadził własną działalność gospodarczą związaną z doradztwem finansowym oraz corporate finance. Od 2009 roku zajmuje się profesjonalnym inwestowaniem na rynkach finansowych jako inwestor indywidualny.

Posiada rozległą wiedzę na temat rynków finansowych, inwestowania w różne klasy aktywów, ryzyka inwestycyjnego, analizy finansowej i wyceny przedsiębiorstw.

W wolnym czasie uprawia wędkarstwo muchowe.

Prosper Capital Advisors sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu informuje, że niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny, dotyczy wyłącznie umów ubezpieczenia, a żadna z zawartych w niej informacji nie stanowi doradztwa inwestycyjnego, analiz finansowych, rekomendacji w tym: inwestycyjnych, podatkowych, prawnych lub księgowych ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja lub strategia jest odpowiednia i adekwatna dla Inwestora. Prezentowane wyniki historyczne opierają się bądź na obliczeniach podmiotów trzecich, gdzie źródła zostały podane bądź na obliczeniach własnych i nie uwzględniają inflacji oraz opłat związanych z umową ubezpieczenia, jak również nie stanowią gwarancji osiągnięcia podobnych wyników inwestycyjnych w przyszłości.

W szczególności powyższe informacje nie uwzględniają indywidualnej sytuacji Inwestora, w tym jego profilu inwestycyjnego, poziomu wiedzy o inwestowaniu, doświadczenia inwestycyjnego, sytuacji finansowej oraz celów inwestycyjnych. Powyższe informacje nie mogą być traktowane w szczególności jako: proponowanie nabycia udziałów, akcji lub innych instrumentów finansowych, zaproszenie do negocjacji, zaproszenie czy zachęta do złożenia oferty nabycia, dokonania inwestycji lub przeprowadzenia transakcji dotyczących nabycia udziałów, akcji lub innych instrumentów finansowych lub rekomendacja do zawierania jakichkolwiek transakcji. Powyższe informacje nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 kodeksu cywilnego.

Inwestowanie w instrumenty finansowe lub inne produkty o charakterze inwestycyjnym wiążę się z ryzykiem utraty kapitału. Inwestorzy powinni być świadomi ryzyka, jakie niesie ze sobą inwestowanie w instrumenty finansowe lub inne produkty o charakterze inwestycyjnym, ich decyzje inwestycyjne powinny być poprzedzone właściwą analizą, a także, jeśli wymaga tego sytuacja, konsultacją z doradcą inwestycyjnym oraz doradcą prawnym i podatkowym. Prosper Capital Advisors sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych na podstawie niniejszego materiału lub jakiejkolwiek informacji w nim zawartej.

    Formularz kontaktowy

    accept

    Kontakt