fbpx
Z pamiętnika Głównego Analityka: Kto złapie króliczka?
Udostępnij:

Z pamiętnika Głównego Analityka: Kto złapie króliczka?

W ostatnim czasie serwisy ekonomiczne, zarówno zagraniczne jak i polskie, obiegła wiadomość dotycząca Charliego Munger. Liczący sobie 97 lat partner biznesowy Warrena Buffetta dokonał poprzez spółkę The Daily Journal Corporation (ticker[1]: DJCO), której jest prezesem i posiada 3,6% akcji, inwestycji w akcje spółki Alibaba Group Holding Ltd. (ticker: BABA). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że spółka ta, a szczególnie jej założyciel i prezes, Jack Ma, jest od kilku miesięcy w ostrym konflikcie z chińskimi władzami, co skutkowało w końcu nałożeniem na ten koncern gigantycznej kary antymonopolowej w wysokości 2,75 mld USD. Z tego między innymi powodu akcje tej spółki spadły od października 2020 r. o 56,3%. Oprócz tego klimat inwestycyjny wokół Chin w wyniku poważnych perturbacji w krajowej branży deweloperskiej znacznie się w ostatnim czasie pogorszył.

Inwestycje znanych osób elektryzują zazwyczaj szeroką publiczność i zaostrzają apetyt na bardziej szczegółowe wiadomości o tym, co kryje się za takimi posunięciami. Smaczku całej sprawie dodaje jeszcze informacja, że Ch. Munger zdecydował się na zakup tych akcji dwukrotnie. Drugą transakcję przeprowadził po niższej cenie, tzn. na spadającym rynku uśredniając w ten sposób w dół swoją cenę zakupu. Ten drugi zakup był o podobnej wartości co pierwszy, przyczyniając się tym samym do podwojenia pakietu. Na koniec pierwszego kwartału DJCO posiadał 165 320 akcji Alibaba, a na koniec trzeciego kwartału już 302 060 akcji tej spółki, czyli o 82,7% więcej. Wartość tego pakietu według ceny z dnia 08.11.2021 to prawie 49 mln USD, co stanowi 20% całego portfela inwestycyjnego DJCO.

Zatem nasuwa się naturalnie pytanie: jeśli tak doświadczony inwestor zaangażował się w akcje tej spółki, to czy i ja powinienem rozważyć zakup tej firmy?

 

PEWNIAKI INWESTYCYJNE

Wielu z Was zapewne spotkało się kiedyś z tzw. „szeptanymi rekomendacjami”, kiedy to ktoś ze znajomych poleca nam jakąś nadzwyczaj pewną i zyskowną inwestycję, bowiem usłyszał od kogoś innego, że to nie może się nie udać. Po prostu pewniak. W takim wypadku lepiej na własną rękę, w miarę posiadanych możliwości, sprawdzić takiego pewniaka zadając odpowiednio dobrane pytania, które pozwolą na rozwianie przynamniej części wątpliwości.

Natomiast, co do naśladowania posunięć znanych inwestorów, należy zachować daleko idącą ostrożność, bowiem gdy my będziemy rozważać zakup takich akcji, to być może nasz idol właśnie się ich pozbywa. I takich okoliczności typu „być może” jest znacznie więcej. Nie wiemy przecież, jakie założenia i oczekiwania towarzyszyły tym zakupom. Nie wiemy, jaki był horyzont inwestycyjny. Nie wiemy, czy nie ma jakiejś opcji odkupu. Nie wiemy, czy nasz idol zamierza dalej kupować te akcje po niższych cenach, gdy zaczną spadać? Itd., itd.

Zatem, jeśli ktoś poważnie rozważa skorzystanie z jakichś podpowiedzi odnośnie inwestowania w konkretne aktywa na rynku akcji, to najlepiej, jeżeli samodzielnie zacznie rozglądać się dokoła siebie, ale niech ograniczy to przede wszystkim do kręgu swoich kompetencji zawodowych. Lecz co naprawdę oznacza ten krąg? Oto kilka przykładów. Prawie każdy z nas gdzieś pracuje i może naocznie zobaczyć, czy branża w jakiej działa nagle nabiera wcześniej niespodziewanego tempa – zamówienia zauważalnie rosną, sprzedaż przyspiesza, zatrudnia się nowe osoby, by sprawnie obsługiwać rosnący popyt, dokonuje się nowych inwestycji. Zatem wiele wskazuje na to, że nie jest to sytuacja tymczasowa, chwilowa, będąca jakimś kaprysem rynku, ale zmiana mająca o wiele trwalszy fundament. Taką zmianą w skali globalnej było zapewne pojawienie się Internetu, smartfonów, rozwiązań chmurowych, 4G, 5G.

 

TOP BRANŻE

Dobrym przykładem będą tutaj takie branże jak: deweloperska, fotowoltaiki, gamingowa, sieci detaliczne i ostatnio bardzo modna – logistyczna. Każda z tych branż miała niewątpliwie tzw. swoje pięć minut, by zabłysnąć. Czy osoby pracujące w tych firmach skorzystały na tym, by kupić ich akcje i zarobić na wzroście? Przecież musiały dostrzec, że coś się zmienia w ich otoczeniu zawodowym i pojawia się przysłowiowy wzmożony ruch w interesie. Takich zmian niepodobna nie zauważyć, szczególnie że pracownicy, jak i ci z firm współpracujących, zapewne szeroko komentują w swoich rozmowach bieżącą sytuację. Zatem nie można nie zauważyć, iż coś drgnęło w biznesie. By to spostrzec, nie potrzeba przecież żadnych specyficznych umiejętności.

A dzisiaj? Co dzisiaj może być na tzw. topie? Wielu wskaże na samochody elektryczne, ale tam konkurencja będzie się zapewne wzmagać powodując presję na osiągane marże. Zatem w tym przypadku warto może pójść drogą Microsoftu. Wszakże pamiętamy, że kiedyś producenci PC-ów ostro rywalizowali o udział w rynku kosztem rentowności biznesu. Wolumenowo i wartościowo biznes cały czas rósł, ale marże wciąż spadały. Na wzroście tego rynku najbardziej korzystał Microsoft, którego Windows i Office był instalowany na każdym laptopie i PC-cie oprócz oczywiście komputerów Apple’a.  Sztandarowym przykładem jak wyniszczająca była to rywalizacja jest firma IBM, która w końcu sprzedała cały biznes produkcji PC-ów do Chin i zajęła się rozwiązaniami softwarowymi.

 

SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – KTO NA TYM ZAROBI?

W przypadku samochodów elektrycznych jednym z kluczowych komponentów jest bateria litowo-jonowa. Szukajmy zatem producentów tych urządzeń, może pośród nich jest przyszły wygrany. Sprawdźmy co to za firmy i jak sobie do tej pory radzą. Jeśli jednak pójdziemy dalej, to dowiemy się, że owa bateria służąca do napędu elektryków bez litu, który jest przecież pierwiastkiem, nie może być w ogóle produkowana. Czy istnieją firmy zajmujące się ekstrakcją tego pierwiastka, który w naturze występuje w postaci solanek i glin? Zapewne są takie podmioty. Ale czy można kupić ich akcje na giełdzie? Jakie mają wyniki finansowe? Takie informacje są dzisiaj dostępne na wyciągnięcie ręki bez ruszania się z domu. A co na to pracownicy tych firm, czy widzą wzrost zamówień? Wzrost przychodów? Nowe inwestycje w majątek trwały?

Jako uzupełnienie podam, że właśnie w tych dniach na giełdę NASDAQ w USA wybiera się kolejny producent samochodów elektrycznych o nazwie RIVIAN Automotive Inc., (ticker: RIVN), który planuje zebrać podczas IPO 11,9 mld USD. Od 2019 r. firma zebrała już 10,5 mld USD w kilku rundach; największymi akcjonariuszami są Amazon i Ford Motor. Cena akcji w IPO wynosi 78 USD, co daje wycenę całej firmy na poziomie 77 mld USD. Firma produkuje elektryczne pick-upy i SUV, oprócz tego pragnie zaopatrzyć Amazona w dostawcze van-y.

 

WIRTUALNY, LEPSZY ŚWIAT

Ostatnio głośno jest także o producentach półprzewodników, bowiem mamy teraz do czynienia z ich niedoborami spowodowanymi m.in. przez problemy logistyczne. Jednak w ich przypadku sprawa jest nieco bardziej złożona. Nie każda z tych firm radzi sobie tak dobrze na rynku, jakby sugerowała to techniczna nazwa produktu, która od razu przenosi nas w nowoczesny świat, bowiem zastosowanie tych urządzeń jest coraz szersze, szczególnie w kontekście tzw. „internetu rzeczy”. Tymczasem produkcja półprzewodników dla branży samochodowej jest uważana jako nisko marżowa. Dlatego warto nieco głębiej wejść w ten temat, by zobaczyć gdzie mają zastosowanie produkty takiej firmy. Rynek lubi pasjonować się nowinkami, o jednej z nich jest teraz coraz głośniej, a to za sprawą Facebooka, który zmienił swoją nazwę na Meta Platforms Inc. pozostawiając nazwę Facebook jako markę. Tym, co teraz zaprząta głowy analityków, jest metaverse, czyli świat poza realny, wirtualny, to właśnie w nim Mark Zuckerberg upatruje nowe możliwości rozwoju biznesu. Przenoszenie się do świata za pomocą specjalnych okularów, którego tak naprawdę nie ma i odgrywanie tam roli postaci rodem z kreskówek może być dla niektórych nadzwyczaj kuszące, szczególnie dla młodszego pokolenia, które jest niezwykle podatne na wiele nowinek.

Przed nami nowy wspaniały świat, którego problemy zostaną w wirtualu, podczas gdy my powrócimy do realu z jego problemami. Przeczuwam, że największe żniwo będą zbierać psychologowie, bowiem funkcjonowanie w dwóch światach nie będzie chyba łatwe i miast ułatwić nam życie, może zdecydowanie je skomplikować w warstwie mentalnej. Jednak znani producenci półprzewodników: NVIDIA i AMD już zapowiedzieli, że pragną zaistnieć w metaverse jako dostawcy technologii. Inwestorzy kupili te informacje i dzięki temu notowania akcji tych firm zdecydowanie rosną.

Jedno jest pewne- dzisiaj nikt nie wie, jak będzie to wszystko wyglądało i w którym kierunku ów metaverse się rozwinie. Natomiast to, że właśnie pojawia się kompletnie nowa branża, jest na sto procent pewne. Zatem już teraz szukajmy, kto może na tym najwięcej zarobić. 

Mimo tego i w świecie realnym nie brakuje nam rozrywek. Kilka dni temu serwisy ekonomiczne w USA podały, że wspomniany przeze mnie na początku Charlie Munger, notabene architekt amator, jest entuzjastą wybudowania dla Uniwersytetu w Kalifornii Santa Barbara (UCSB) akademika na 4500 miejsc. Pragnie dołożyć do tej inwestycji 200 mln USD. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że budynek ten ma mieć jedynie dwa wejścia, a pokoje mają zostać całkowicie pozbawione okien. Już jeden taki obiekt stoi na uniwersytecie Michigan, finansował go właśnie Ch. Munger. Prasa donosi, że nie jest tak źle: mieszkańcy tego przybytku mają do dyspozycji duże wspólne przestrzenie, całodobowy dostęp do psychologów i lamp antydepresyjnych.

A ty człowieku teraz zdecyduj, który świat jest ciekawszy: realny czy wirtualny?

 

[1] Ticker – oznaczenie giełdowe, które jednoznacznie identyfikuje każdy instrument (np. spółkę, indeks).

Źródło: opracowanie własne, dane aktualne na dzień 31.10.2021 r.

 

Jarosław Kostrzewa

 

Prosper Capital Advisors sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu informuje, że niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny, a żadna z zawartych w niej informacji nie stanowi doradztwa inwestycyjnego, analiz finansowych, rekomendacji w tym: inwestycyjnych, podatkowych, prawnych lub księgowych ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja lub strategia jest odpowiednia i adekwatna dla Inwestora. Prezentowane wyniki historyczne opierają się bądź na obliczeniach podmiotów trzecich, gdzie źródła zostały podane bądź na obliczeniach własnych i nie uwzględniają inflacji oraz opłat związanych z umową ubezpieczenia, jak również nie stanowią gwarancji osiągnięcia podobnych wyników inwestycyjnych w przyszłości.

W szczególności powyższe informacje nie uwzględniają indywidualnej sytuacji Inwestora, w tym jego profilu inwestycyjnego, poziomu wiedzy o inwestowaniu, doświadczenia inwestycyjnego, sytuacji finansowej oraz celów inwestycyjnych. Powyższe informacje nie mogą być traktowane w szczególności jako: proponowanie nabycia udziałów, akcji lub innych instrumentów finansowych, zaproszenie do negocjacji, zaproszenie czy zachęta do złożenia oferty nabycia, dokonania inwestycji lub przeprowadzenia transakcji dotyczących nabycia udziałów, akcji lub innych instrumentów finansowych lub rekomendacja do zawierania jakichkolwiek transakcji. Powyższe informacje nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 kodeksu cywilnego.

Inwestowanie w instrumenty finansowe lub inne produkty o charakterze inwestycyjnym wiążę się z ryzykiem utraty kapitału. Inwestorzy powinni być świadomi ryzyka, jakie niesie ze sobą inwestowanie w instrumenty finansowe lub inne produkty o charakterze inwestycyjnym, ich decyzje inwestycyjne powinny być poprzedzone właściwą analizą, a także, jeśli wymaga tego sytuacja, konsultacją z doradcą inwestycyjnym oraz doradcą prawnym i podatkowym. Prosper Capital Advisors sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych na podstawie niniejszego materiału lub jakiejkolwiek informacji w nim zawartej.

    Formularz kontaktowy

    accept

    Kontakt